SpicyVoice logo symbol

Widzisz nas? Nie odwracaj wzroku

Fantazja Czytelnika: " Miejsca publiczne są pociągające, ta ekscytacja, że ktoś może mnie/nas nakryć razem, jest cudowna. Kobiety mnie kręcą kiedy mają coś na sobie pończochy, uwielbiam to ,białe figi, czerwona mini to mnie kręci zawsze"


Myśl że ktoś może nas zauważyć, cholernie nas podniecała.

W sobotę galeria handlowa pękała w szwach, ale za kotarą przymierzalni panował zupełnie inny klimat. Viola stała przodem do lustra. Miała na sobie czerwoną mini, która kończyła się zdecydowanie za wysoko, i białe koronkowe figi ledwo zakrywające to, co trzeba. Bluzka zsunęła jej się z jednego ramienia, a włosy spięła w niedbały kok. Na nogach miała cienkie, cieliste pończochy z koronkowym ściągaczem na udzie, który delikatnie wpijał się w skórę.

Zasłoniła kotarę, ale nie do końca. Zrobiła to specjalnie.

Czekałem na zewnątrz. Słyszałem każdy ruch Violi, kiedy mierzyła te wszystkie bluzki. Szelest materiału, ciche stąpanie bosych stóp i głośne westchnienia. Wyglądało na to, że patrzenie na samą siebie w lustrze podniecało ją bardziej niż te całe zakupy. Wcześniej wysłała mi wiadomość, że założy dziś mini i będzie bez majtek. Skłamała. Założyła te białe figi.

Wszedłem do środka. Złamałem zasady i zrobiłem to z pełną świadomością. Spojrzała na mnie z tym swoim błyskiem w oku. Zero zaskoczenia. Po prostu na to czekała.

— Zasuń kotarę — szepnęła.

Wcale tego nie zrobiłem. Wręcz przeciwnie, zostawiłem ją lekko uchyloną. Tak, żeby każdy, kto przechodził obok, mógł usłyszeć nasz oddech i nasze szepty. A może nawet zajrzeć do środka.

— Klęknij — powiedziałem stanowczo.

Niemal od razu wykonała moje polecenie. Bez żadnych pytań, tylko z oczekiwaniem. Klęknęła. Sukienka podwinęła się na jej biodrach, odsłaniając napięte na udach pończochy. Na białych figach z delikatną koronką było już widać wilgotną plamę. Spojrzała mi w oczy. Mój kutas już był sztywny jak skała. Uwielbiałem to że słuchała się mnie jak wierna suka.

— Proś — rzuciłem, trzymając go tuż przy jej ustach i lekko ją nim trącając.

— Chcę go — wyszeptała.

— Nie słyszę, powiedz to głośniej.

— Proszę... Daj mi go. Chcę ci obciągnąć.

Cmoknęła sam czubek, a potem powoli lizała główkę i wędzidełko. Zaraz potem wzięła go głębiej niemal się przy tym dławiąc. Dłońmi mocno chwyciła mnie za biodra, jakby chciała kontrolować każdy mój ruch. Patrzyłem w lustro za jej plecami. Viola w moim kroczu. Moje dłonie na jej głowie. Rozczochrane włosy i pończochy naciągnięte na udach. Wszystko to sprawiało, że niemal od razu się spuściłem. Nie chciałem jednak być za szybki.

Za kotarą ktoś był. Słyszałem, jak przestępuje z nogi na nogę. Jak nagle zastyga w bezruchu, próbując nie zdradzić swojej obecności. Ktoś nas słyszał. Może nawet widział. I to było absolutnie zajebiste.

— Lubisz, jak ktoś nas słucha, co?

Zaczęła ssać jeszcze mocniej, była mistrzynią w tym co robiła. Naprawdę kochała obciąganie i to było widać. Po chwili wyciągnąłem kutasa z jej ust. Jęknęła cicho z wyraźnym niedosytem.

— Wypnij się. Teraz.

Oparła dłonie o lustro. Zsunąłem jej figi jednym płynnym ruchem. Jej jędrne pośladki prosiły się o więcej. Całość, razem z pończochami, wyglądała jak idealna scena z moich własnych fantazji. Wsunąłem go w nią jednym mocnym pchnięciem. Była potwornie mokra i napalona. Gotowa na wszystko. Przyjęła mnie do samego końca. Jej ciało mówiło mi wszystko. Rytmicznie posuwałem ją od tyłu, cały czas patrząc na nasze odbicie w lustrze.

— Mów, że to cię kręci — rozkazałem.

— Oooo tak, kurwa, kręci mnie to... — wysapała. — Że możesz mnie tu rżnąć. Że ktoś tego słucha. Że może nas zobaczyć. Że ci obciągałam i że jestem tylko dla ciebie. Zrobię wszystko co mi rozkażesz.

Przyspieszyłem. Moje jaja głośno obijały się o jej cipę. Czułem, że za chwilę dojdzie. Zatrzymałem się i wyciągnąłem z niej kutasa. Za ścianą ktoś wciąż mierzył ciuchy. Milczał, ale słuchał. Bardzo wyraźnie to czułem.

Spojrzałem na Violę. Była cała rozpalona, z mocno rozszerzonymi źrenicami. Sukienkę miała podwiniętą, usta wilgotne, a wargi nabrzmiałe.

— Ubierz się, zabawimy się teraz gdzie indziej. Chcesz?

— Kurwa, tak.

Wyszliśmy z przebieralni bez słowa. Viola nerwowo poprawiała włosy, udając całkowitą obojętność, ale widziałem, jak zaciska uda. Chciała więcej. Poprawiła sukienkę, ale zostawiła ją na tyle wysoko, by jedno przypadkowe pochylenie mogło odsłonić jej cały tyłek.

Galeria aż dudniła od tłumów. Środek dnia, dzieciaki z lodami, jakieś nastolatki nagrywające TikToki i głośna muzyka z głośników. Szła pół kroku przede mną, stukając obcasami o kafelki. Jej pończochy lekko błyszczały pod sukienką. Wciąż była bez majtek. Na samą myśl o tym mój kutas znowu mocno się naprężył. Szedłem tuż za nią, gapiąc się na jej dupę i fantazjując o tym, że zaraz znowu wejdę w jej mokrą cipę i tym razem zaleje ją spermą jak trzeba.

— Jedziemy windą? — zapytała, odwracając głowę w moją stronę.

Nie odpowiedziałem tylko się uśmiechnąłem. Skręciliśmy w stronę bocznego korytarza, który prowadził prosto do windy. Było tam trochę chłodniej, ciszej i kręciło się mniej ludzi. Przez duże, przeszklone ściany wpadało ostre słońce.

Czekaliśmy. Viola oparła się o stalową barierkę oddzielającą korytarz od klatki schodowej. Jej palce mocno zaciskały się na zimnym metalu. Stanąłem tuż za nią. Na tyle blisko, żeby wyraźnie czuła ciepło mojego ciała.

— Wszyscy ci ludzie — szepnąłem jej prosto do ucha. — Rodziny z dziećmi. A ty stoisz tu przede mną zupełnie bez majtek i jesteś cała mokra. Wiesz, jak bardzo cię teraz chcę?

Nic nie odpowiedziała. Ale jej oddech od razu się zmienił. Przyspieszył. Zacisnęła uda i dyskretnie dotknęła swoich piersi. Kiedy drzwi windy w końcu się otworzyły, weszliśmy do środka razem z całą grupką przypadkowych ludzi. Była tam para starszych pań, jakiś facet z torbą sportową, dwie dziewczyny z bubble tea i chłopak w bluzie, gapiący się w ekran telefonu.

Ustawiła się przodem do wielkiego lustra. Ja stanąłem dokładnie za nią, nieprzyzwoicie wręcz blisko. Tylko Viola wiedziała, że miałem już rozpięty rozporek, a mój kutas był w pełnej gotowości. Podniosłem dłoń, niby zupełnie przypadkowo, udając, że coś przy niej poprawiam. Szybko wsunąłem palce pod jej sukienkę, na samą wysokość pośladków. Sama myśl, że stoi w tym tłumie bez majtek i ocieka sokami, nakręcała mnie do granic możliwości.

Jej pośladki napinały się przy każdym moim dotyku, jakby wcale nie spodziewała się, że posunę się do tego aż tak szybko. W ogóle nie protestowała. Nawet na milimetr nie odsunęła się w bok. Wręcz przeciwnie, rozchyliła nogi na tyle, na ile mogła, żeby nie wzbudzić niczyich podejrzeń. Moje palce szybko odnalazły jej łechtaczkę. Poruszałem nimi delikatnie, zataczając małe kółka, a potem włożyłem je głębiej. Jeden, potem drugi. Soki dosłownie spływały mi po dłoni.

Stała w bezruchu. Ludzie obok rozmawiali i śmiali się. Nikt na nas nie patrzył. Albo przynajmniej udawali, że tego nie robią. Winda powoli wspinała się piętro po piętrze.

— Patrz na siebie — szepnąłem wprost do jej ucha. — Patrz, jak stoisz z moimi palcami w sobie, jak delikatnie się kręcisz i jak bezgłośnie jęczysz a tak naprawdę chcesz głośno krzyczeć.

Spojrzała w lustro i mocno przygryzła dolną wargę. Jej ręka opadła w dół i wsunęła się między jej własne nogi.

— Zrób to — wyszeptała. — W tej windzie. Chcę poczuć, jak mnie bierzesz, kiedy wszyscy stoją tuż obok. Mam gdzieś, co sobie pomyślą. Tak bardzo chce teraz twojego kutasa, że w dupie mam co sobie pomyślą.

Lekko podciągnąłem jej sukienkę. Zrobiła pół kroku w tył, prosto na mnie. Schyliłem się trochę, udając, że poprawiam sznurówkę, szybko wyciągnąłem kutasa i w nią wszedłem. Głęboko. Po same jaja była tak ciepła i mokra. Przyjęła mnie całego.

Nasze ciała poruszały się o dosłownie kilka milimetrów. Z boku było to prawie niedostrzegalne. Pieprzyłem ją bardzo powoli, w rytm delikatnego bujania jadącej windy. Przez cały czas patrzyliśmy na siebie w lustrze.

I wtedy winda się zatrzymała, a drzwi się otworzyły. Wszyscy ci ludzie zaczęli wychodzić na korytarz. Patrzyli na nas ukradkiem. Doskonale wiedzieli, co tu się przed chwilą odjebało. Ale dla nas w tamtej chwili zupełnie nie istnieli. Liczyło się tylko to cholerne spełnienie i orgazm, który był już tuż tuż.

Kiedy w końcu zostaliśmy sami w kabinie, zacząłem posuwać ją znacznie mocniej i szybciej. Viola sama mocno masowała sobie łechtaczkę. Rżnąłem ją jak zwykłą sukę. Przycisnąłem jej twarz do lustra. Wzdychała i jęczała z każdym pchnięciem coraz głośniej.

Gdy poczułem, że już dochodzi i że nogi same się pod nią uginają, trysnąłem głęboko w jej środek. Moja sperma zalała ją od wewnątrz i zaraz zaczęła spływać po jej udach. Dopchnąłem do końca jeszcze kilka razy.

— O kurwa, tak... Uwielbiam spuszczać się w tobie, kochanie.

Spojrzała na mnie przez ramię i uśmiechnęła się słodko jakby nie była zwykłą rozpustnicą. Poprawiła pończochy, obciągnęła sukienkę w dół. Wyszliśmy na zewnątrz, dokładnie tak, jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Przed wyjściem zdążyłem zauważyć, czerwoną migającą diodę w kamerze i wiedziałem, że mieliśmy większą widownię niż naprawdę sądziłem.


🔞

Potwierdź pełnoletność

Treści w serwisie są przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Aby wejść, potwierdź, że masz ukończone 18 lat.

Linki: Regulamin Polityka prywatności Informacja o cookies

© 2026 SpicyVoice • Erotyka Audio